Miód na serce kobiet (i nie tylko)

Poezja kojarzy się zazwyczaj z nudnymi lekcjami języka polskiego, gdzie trzeba było czytać niezrozumiałe, pełne zawiłych metafor, przestarzałe wiersze, pod przymusem i bez przyjemności. To dlatego większość ludzi wybiera powieści. Dlaczego więc debiutancki tomik Rupi Kaur „Mleko i miód” rozszedł się na świecie w 2,5 miliona egzemplarzy i przez rok utrzymywał się na listach bestsellerów „New York Times’a”?

Kluczem do sukcesu tej młodej Kanadyjki (rocznik 1992) indyjskiego pochodzenia jest prosty, przejrzysty styl oraz pełne ciemnych emocji zdania, z którymi każda kobieta łatwo może się zidentyfikować. Mimo, iż wyraża ból, daje też nadzieję:

skoro przychodzi ból

przyjdzie też szczęście

bądź cierpliwa

 

Poezja z Instagrama

Pierwszy tomik porusza różnorodność tematów, takich jak strata, trauma, powracanie do zdrowia, kobiecość, ciało, migracja i rewolucja. Czyta się je lekko, jak Facebookowe statusy czy podpisy zdjęć na Instagramie. I to nie przesada. Kaur zaczynała publikować anonimowo swoje krótkie wiersze właśnie w mediach społecznościowych, dodając do nich ilustracje i szybko zdobyła rzesze followersów. W marcu 2015 roku opublikowała na Instagramie serię zdjęć, prezentując się na tle splamionych krwią menstruacyjną ubrań i prześcieradeł.  W rzeczywistości była to jej praca dyplomowa, opisywana jako poezja wizualna, mająca na celu złamać społeczne tabu dotyczące menstruacji. Instagram początkowo usunął jej zdjęcia, następnie jednak przywrócił je po fali krytyki, która spadła na serwis, oskarżając go o dokładnie takie zachowanie, jakie Kaur w swoim dziele chciała krytykować.

Siła prostoty

Charakterystyczną cechą jej stylu jest brak wielkich liter oraz interpunkcji. Zwykłe, codzienne słowa, zakorzenione w rzeczywistości, trafiają prosto do serca czytelniczek na całym świecie. Są to wersy pełne cierpienia, bolesnych doświadczeń, ale opisują również proces gojenia ran i odzyskiwania poczucia własnej wartości. Często to właśnie osoby, które wcześniej nie czytały poezji lub wręcz deklarowały, że jej nie lubią, zachwycają się tą jasną formą wyrazu. Zwięzłość i prostota to na pewno zaleta książek Kaur – nie trzeba mieć wiele czasu na czytanie, żeby móc obcować z tą krótką formą. Czytelnicy doceniają również ilustracje wykonane przez autorkę, które zdobią każdą z jej książek.

Ludzie są jak kwiaty

Drugi tomik, „Słońce i jej kwiat”” wydany w 2017 roku to opowieść o dojrzewaniu i nabywaniu samoświadomości. Jest podzielona na pięć części: Więdnięcie, Opadanie, Zapuszczanie korzeni, Wschodzenie oraz Rozkwitanie. Ukazują one stadia ludzkiego życia, w którym jest miejsce na smutek, złość, rozpacz, żal, problemy z samoakceptacją, głód aprobaty, dojrzewanie. Książka porusza również temat emigracji, tolerancji i trudności w zakorzenieniu się w obcej kulturze. Ale jest też przepełniona miłością: do innych, ale także do samej siebie, której codziennie na nowo trzeba się uczyć. Tomik może być zwyczajnie pomocą w nazywaniu własnych uczuć i stanów emocjonalnych, odkrywaniu swojej kobiecości i odnajdywaniu własnej wartości. Choć sama autorka mówi, że

problem z pisaniem polega na tym

że nie wiem czy mnie ono uzdrawia

czy niszczy

Wiersze Rupi Kaur to przede wszystkim poezja dla kobiet, ale na pewno wielu wrażliwym mężczyznom te krótkie strof przypadną do gustu. I, co najważniejsze, może spodobać się osobom, które dotąd omijały półki z poezją szerokim łukiem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *